<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Marianna i senne cykady</title>
    <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/html</link>
    <description />
    <lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 17:47:05 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>zabawiłem się</title>
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/zabawilem-sie.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; w dopasowywanie odpowiedniego gatunku do dania. lżejsze oliwy, z Ligurii, Sycylii i poludniowej Apulii pasują do jarzyn i delikatnie przyrządzonej ryby. toskańskie i umbryjskie, intensywne w smaku , nadają się do mięs, makaronów, zup i dużych ryb, jak tuńczyk czy miecznik. oliwa o owocowym posmaku z poludnia Francji, kompletnie inna niż włoska, sprawdza sie w potrawach z dodatkiem skórki cytrynowej, fenkułem i szafranem. (&lt;a href="http://merlin.pl/Srodziemnomorskie-lato_David-Shalleck-Erol-Munuz/browse/product/1,1018470.html#RECENZJE"&gt;Shalleck&lt;/a&gt; )  &lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>spiżarnia</category>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/zabawilem-sie.html</guid>
      <pubDate>Thu, 17 May 2012 17:47:05 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>polowanie na słowa</title>
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/polowanie-na-slowa.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; widok toskańskiej doliny jest dla mnie wzorem doskonałości i znakiem chwil szczęśliwych. w dni jesienne i zimowe noszę go w pamięci jak talizman i szukam dla niego godnego odpowiednika wśród północnych pejzaży. wędruję, szukając ulotnych cieni, wydeptuję szlak, licząc, że w końcu odnajdę dawny kształt miasta, krajobrazu, choćby jego zarys, i wpiszę w niego kilka bliskich mi postaci, mocniej uchwycę ich obecność. samotność jest może najważniejszą częścią podróży, tej prawdziwej wiodącej w odległy świat, i tej, równie ważnej, pozwalającej jedynie siłą wyobraźni podążać w nieznane. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; bo jest nowa ksiazka Marka Zagańczyka: &lt;a href="http://issuu.com/zeszyty/docs/cyprysy_i_topole?mode=window&amp;amp;backgroundColor=%23222222"&gt;Cyprysy i topole&lt;/a&gt; .  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  do posłuchania&lt;a href="http://www.polskieradio.pl/8/195/Artykul/605433,Notatki-z-niezwyklych-podrozy"&gt; rozmowa &lt;/a&gt; z autorem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; siłą tej książki jest wiedza o przedmiocie, czarem &amp;#8211; czuły opis.&amp;#65279; (Hartwig)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; w ramach serii dolce vita , Czarne wydało &lt;a href="http://czarne.com.pl/?a=3459"&gt; W miasteczku długowieczności. Rok przy włoskim stole&amp;#65279;&lt;/a&gt; . można pomyśleć.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; a w menu na dzisiejszy wieczór Paris Eugene Atgeta (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9JuZPz2YjnU"&gt;próbka&lt;/a&gt;  na zachętę). gra mi stereophonics. jest zajefajnie. teraz.  &lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>kajet włoski</category>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/polowanie-na-slowa.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 17:11:20 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>codzienność</title>
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/codziennosc.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Biedrona pokochała ksiazkę &lt;a href="http://www.thelittlepariskitchen.com/"&gt;little Paris kitchen&lt;/a&gt; . żadna nie wzbudziła takiego zainteresowania. ogląda ją kilka razy dziennie. i śpiewa z pamięci kawałek &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=vWVlueaqc9I"&gt;Niezmiennie&lt;/a&gt; . i robi fantastyczne ciasto na racuchy. a ! i jeszcze zajada się &lt;a href="http://www.google.com/imgres?um=1&amp;amp;hl=pl&amp;amp;safe=off&amp;amp;client=opera&amp;amp;hs=XwC&amp;amp;sa=N&amp;amp;rls=pl&amp;amp;channel=suggest&amp;amp;biw=1333&amp;amp;bih=588&amp;amp;tbm=isch&amp;amp;tbnid=m3-viKUTypdacM:&amp;amp;imgrefurl=http://www.ekonaturasklep.pl/produkt397/szarlat_popping_8211_ekspandowane_nasiona_amarantusa.html&amp;amp;docid=TKzEN5jJ57327M&amp;amp;imgurl=http://www.ekonaturasklep.pl/materialy/prod/big/397.jpg&amp;amp;w=535&amp;amp;h=800&amp;amp;ei=LiatT94Z1M7hBL7-jY8M&amp;amp;zoom=1&amp;amp;iact=hc&amp;amp;vpx=1018&amp;amp;vpy=99&amp;amp;dur=6620&amp;amp;hovh=275&amp;amp;hovw=183&amp;amp;tx=116&amp;amp;ty=147&amp;amp;sig=113760825534866819573&amp;amp;page=1&amp;amp;tbnh=118&amp;amp;tbnw=90&amp;amp;start=0&amp;amp;ndsp=26&amp;amp;ved=1t:429,r:6,s:0,i:83"&gt;poppingiem&lt;/a&gt;  prosto z miseczki. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; świetna babka, co? &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://swiatzielonookiej.blox.pl/resource/blog_300x300.jpg" alt="" width="300" height="225" /&gt;  &lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Marianna i senne cykady</category>
      <comments>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/codziennosc.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/codziennosc.html</guid>
      <pubDate>Fri, 11 May 2012 16:03:47 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title />
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/witaj-Sophie.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: center;"&gt; witaj, Sophie !&lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>wypisy z codzienności</category>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/05/witaj-Sophie.html</guid>
      <pubDate>Thu, 10 May 2012 16:56:39 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>z ostatniej chwili</title>
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/04/z-ostatniej-chwili.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; upał iście południowy. gołe stopy i ramiona. zaskakujaca cisza na dziedzińcu. Food &amp;amp; Friends czytane po parasolem. szparagi i pieczona ryba w planach na popoludnie. leniwie i słonecznie czyli majówka na starcie. &lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>wypisy z codzienności</category>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/04/z-ostatniej-chwili.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 12:41:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>mijały</title>
      <link>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/04/pamietam.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &amp;#65279;&amp;#65279;&amp;#65279; ostatnie dni wiosny. powietrze gęstniało od zapachów. lśnień, jaskółczych świergotów. rankiem słońce zapalało ostrą czerwienią girlandy wiosennych obłoków, ale dźwięk dzwonów rozchodził się już bardziej ospale, tracił radosną przejrzystość. rózowa piana kwitnących krzewów zmieniałą się w plamy szarej zieleni, na gałązkach pojawiały sie kolczaste zawiązki nieznanych mi owoców. w poludnie majowy upał dymił z dachówek, gasił kolory, na placykach pod platanami wyostrzał granice światła i cienia. całe miasto: mury, wieże, domy, ogrody, tonęły w miodowej otchłani lata, jak w płynnym bursztynie. wieczorem, pod wielkim kołem księżyca, ukryte w zakamarkach nocy, grały świerszcze.  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; * &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;  lubię te powroty polnymi drogami o zmierzchu, często z bukietem &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Barwinek_(roślina)"&gt;barwinku&lt;/a&gt; , wiązką maków lub słoneczników przywiązanych do bagażnika, lubię obraz miasta widziany z drugiej strony Rodanu, z wieżami, domami, drzewami, odbity w gładkim jak lustro nurcie rzeki; lubię zapach świeżego pieczywa z piekarni Le pain retrouve  przy schodkach na most w Trinquetaille, zjazd z mostu w płątaninę uliczek La Roquette, i wreszcie bezpieczną przystań - dom i fotel wypleciony trzciną z Camargue, w którym siedząc można [...] podnosząc kieliszek popatrzeć pod światło na czerwone jak żarzący się płomień wino [...] przyniesione z sobotniego targu.   &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; jasny, wrześniowy dzien dogasającego lata w Alpilles w rozmytych bielach, ugrach i złocie, z klawesynowym continuo świerszczy, kiedy siedząc wysoko na skalnym złomie, z książką na kolanach patrzyłem w dół, na kamieniste dno doliny, na wędrujące, przejrzyste cienie chmur, które na przemian to zapalały, to gasiły sceniczne światła wielkiego spektaklu nadchodzącej jesieni. pamiętam zdumienie i zachwyt [...] tajemną mową kamieni tej ziemi. (&lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/1,73577,druk.html"&gt;Wodnick&lt;/a&gt; i) &lt;/p&gt;</description>
      <author>provence@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>cahiers du sud</category>
      <comments>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/04/pamietam.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://swiatzielonookiej.blox.pl/2012/04/pamietam.html</guid>
      <pubDate>Wed, 25 Apr 2012 13:53:28 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


