wtorek, 29 marca 2005

Wróciłam.Znów u siebie.Wszystko moje. Swięta poza mną.I prawda jest taka,że cieszę się, że to juz koniec. Z reguły myśli się o końcu wolnego,o powrocie do rzeczywistości, o ulotności przyjemnych chwil. U mnie jest odwrotnie.Cieszę się z powrotu.Tesknię do codziennej mnie. Swięta to dla mnie ciężar. Może zbyt mało uwagi poświęcam wymiarowi religijnemu. Może nie jestem rodzinna. Może to zwykle lenistwo. Nie wiem. Jeszcze nie wybrałam. Wiem za to, że znow jestem CAŁA.

niedziela, 27 marca 2005

Wczoraj wołalam-RATUNKU!!!! Dziś z ulga stwierdzam, że nadszedł. Uspokoiłam się, wyciszyłam. Nie jestem u siebie. Właściwie nic nie muszę robić.Jest nawet przyjemnie.I co roku to samo mnie zastanawia.Dlaczego nie cierpię Swiąt?

sobota, 26 marca 2005

Czy szaleństwo przygotowań zostanie zrownoważone przez błogi spokój ?

Czy to możliwe?

Dlaczego tak łatwo wchodzimy w rolę perfekcyjnych organizatorów?

Wyłączam sie na dzis.

Poszukam wołającej mnie książki.

Oto mój plan.

Dzis zaczynam.
To trudne.
Myśli trudno zamienic w znaki.
Ale to stan tymczasowy.
To jak etiuda.
Z czasem palce nabiorą sprawności a myśli giętkości.
| < Marzec 2005 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Cafes en Vogue
Cartes Postales Gourmand
Passage Francais
Reminiscencje Frankofońskie
Specialites de la Maison
Un Petit Apéritif